Relacja z moich spotkań autorskich w Kanadzie

Od kilku dni przebywam w Kanadzie. Miałem już trzy spotkania autorskie: jedno w Stowarzyszeniu Polskich Kombatantów w Ottawie i dwa w Montrealu, a także kilka spotkań prywatnych. Oprawiałem też msze św. w parafiach polonijnych. Z kolei w niedzielę koncelebrowałem mszy św. w Polskiej Misji pw. św. Wojciecha i św. Maksymiliana, prowadzonej przez ojców franciszkanów konwentualnych…

Nowi biskupi dla Kościoła ormiańskokatolickiego

Wielka radość dla chrześcijan w Libanie i Iranie.   W sobotę 21 listopada 2015 r. w ormiańskokatolickiej katedrze św. Eliasza i św. Grzegorza Oświeciciela w Bejrucie odbyła się uroczystość udzielenia święceń biskupich dwóm nowym pasterzom Kościoła katolickiego obrządku ormiańskiego. Podczas uroczystości, której przewodniczył katolikos-patriarcha Cylicji dla Ormian katolików Wielce Błogosławiony Krikor Bedros XX, święcenia biskupie otrzymali:…

Ks. prof. A. Kobyliński o islamskim dżihadzie

Muzułmanie muszą, tak jak chrześcijanie, poddać islam racjonalnej ocenie. Inaczej religia w ogóle zostanie zbanalizowana, a nawet skompromitowana – twierdzi ks. dr hab. Andrzej Kobyliński z UKSW. Za nami dwa kolejne zamachy – w Bejrucie i Paryżu – które zaplanowało i przeprowadziło Państwo Islamskie. Na forum międzynarodowym podkreśla się, że dżihadyści nas nie sprowokują, należy…

Film Liliany Komorowskiej o Kresach na Festiwalu CAMERIMAGE 2015

Podczas tegorocznej edycji Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych CAMERIMAGE, zostanie zaprezentowany nowy film Liliany Komorowskiej, polskiej aktorki, reżyserki i producentki, na stałe mieszkającej w Kanadzie. Fabularyzowany dokument „Ojcu” powalczy o Złotą Żabę w Konkursie Krótkometrażowych Filmów Dokumentalnych „Obraz świata – świat w obrazach”. Liliana Komorowska wyreżyserowała i wyprodukowała film wraz z Dianą Skayą, siostrzenicą…

Jak Pani Swojczowa od siekiery i noża rodzinę wybawiła

Stanisław Syzduł był Polakiem, mieszkał już od pokoleń w kolonii polskiej Boża Wola, która przylegała do Swojczowa, a drugim końcem łączyła z polska wsią Władysławówka. Dom Staszka stał około 500 m tylko od naszego kościoła, położonego na wzgórku. Do dziś dobrze pamiętam jego rodziców, to byli ludzie dobrzy i wierzący, często widywałam ich w niedzielę…