Z kieszeni polskiego podatnika rząd PiS znów „pożyczył” Ukrainie. Tym razem 100 mln euro

Zamiast słowa „pożyczył” powinno być „podarował”, bo Ukraina przecież nie ma z czego zwrócić tak tej, jak i poprzednich „pożyczek”. Inna sprawy, że Petro Poroszenko i inny oligarchowie, który na gospodarczych geszeftach zgromadzili gigantyczne majątki jakoś nie mają ochoty pożyczać własnemu rządowi. To mówi samo za siebie.

Czytaj więcej

Waszcz