Wyszukaj w serwisie:
Styczeń 2022
Pn Wt Sr Cz Pi So Nd
12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31
 
2015-01-25
Grzegorz Braun kandydatem w wyborach prezydenckich
Kolejna zaskakująca informacja. A miała to być niemrawa kampania...
 
2015-01-25
Zaognia się podział między Polakami ws. Wschodu
Kolejny ciekawy tekst Aleksandra Szychta, historyka i publicysty z Warszawy, zajmującego się od...

O mnie
Zapraszam
Blog
Moje artykuły
Moje publikacje
Moja poezja
Życie nielegalne
Wywiady
TV, filmy i video
Kościół Ormiański
   Armenia
   Arcybiskup Józef Teodorowicz
   Arcybiskup Izaak MIkołaj Isakowicz
   Ludobójstwo Ormian w Turcji
   Artykuły i bieżące informacje
   Polecane strony o Ormianach
   Polecane książki o Armenii i Ormianach
Fundacja im. Brata Alberta
Kresy Wschodnie
Ludobójstwo
Solidarność
Galerie
Odeszli do Pana
Linki
Home

Kościół Ormiański / Arcybiskup Józef Teodorowicz
Abp Józef Teodorowicz - ormiańskie światło ze Lwowa   19-12-2008, 13:21
 

Jedną z najbarwniejszych postaci w dziejach polskiego parlamentaryzmu jest arcybiskup ormiańskokatolicki Józef Teodorowicz, obrońca polskości Kresów Wschodnich, Śląska i Wielkopolski. 

Fotogram arcybiskupa z 1932 r.

Urodził się on 25 lipca 1864 r. w majątku ziemskim koło Horodenki na Pokuciu, w szlacheckiej rodzinie ormiańskiej herbu Serce, która kilkaset lat wcześniej przywędrowała tutaj spod świętej góry Ararat. Po ukończeniu gimnazjum w Stanisławowie rozpoczął studia prawnicze na uniwersytecie w Czerniowcach na Bukowinie.

W czasie studiów przeżył kryzys wiary. O jego nawrócenie przed obrazem Matki Bożej Łaskawej w Stanisławowie modliły się gorliwie matka i siostra. Po roku modlitwy zostały wysłuchane, gdyż młody Józef nie tylko pojednał się z Bogiem w sakramencie pokuty, ale i porzucił studia świeckie, wstępując do seminarium duchownego we Lwowie. W podzięce za to jego matka ofiarowała klejnoty rodzinne jako wotum dla stanisławowskiego sanktuarium. 2 stycznia 1887 r. Teodorowicz przyjął święcenia kapłańskie z rąk abpa Izaaka Mikołaja Isakowicza, odprawiając mszę św. prymicyjną w Stanisławowie. Posługę kapłańską w archidiecezji ormiańskiej pełnił najpierw jako proboszcz w Brzeżanach, a następnie jako kanonik gremialny we Lwowie. Był równocześnie radnym miasta Lwowa i współzałożycielem dzienników katolickich. Współpracował w tym dziele z ks. Adamem Stefanem Sapiehą, późniejszym kardynałem, z którym przyjaźnił się do końca swego życia.

Herb rodziny Teodorowiczów.

Po śmierci abpa Isakowicza w 1901 r. Józef Teodorowicz został mianowany jego następcą. Konsekracja nastąpiła w prastarej katedrze ormiańskiej we Lwowie. Jako arcybiskup był gorliwym duszpasterzem. Ze względu na małą ilość powołań rodzimych przyjął do archidiecezji wielu kapłanów łacińskich oraz kilku kapłanów ormiańskich z Bliskiego Wschodu. Opiekował się instytucjami archidiecezjalnymi, do których należała m.in. Bursa im. dr. Józefa Torosiewicza, kształcąca ubogich Polaków, Ormian i Rusinów. W latach 1908-1930 przeprowadził gruntowną renowację katedry ormiańskiej, którą Jan Henryk Rosen ozdobił słynnymi dziś freskami, a Józef Mehoffer mozaikami. W 1937 r. dokonał wraz z kard. Augustem Hlondem koronacji wspomnianego cudownego obrazu Matki Bożej Łaskawej w Stanisławowie (obraz ten obecnie znajduje się w Gdańsku).

Był też świetnym kaznodzieją i pisarzem. Zostawił po sobie zbiory kazań oraz liczne publikacje o charakterze religijnym, patriotycznym i społecznym, z których wiele cieszyło się ogromną popularnością. 

Arcybiskup przeszedł do historii przede wszystkim jako polski gorący patriota i wybitny parlamentarzysta. W latach 1902-1918 zasiadał w Sejmie Krajowym we Lwowie i w Izbie Panów w Wiedniu, gdzie bronił spraw polskich. W 1905 r. jako jedyny biskup galicyjski zaangażował się w sprawę strajków szkolnych w Wielkopolsce, a w 1906 r. również jako jedyny biskup galicyjski wziął udział w pogrzebie arcybiskupa poznańsko-gnieźnieńskiego Floriana Stablewskiego, nawiązując przy tym szereg kontaktów z tamtejszymi środowiskami patriotycznymi.

Zaangażował się też w sprawę listu papieskiego “Poloniae populum”, który to list papież św. Pius X skierował 3 grudnia 1905 r. do arcybiskupa warszawskiego i wszystkich biskupów oraz wiernych żyjących w zaborze rosyjskim. W liście tym piętnował ruchy rewolucyjne. List został źle odebrany przez Polaków. W związku z tym, w Boże Narodzenie 1905 r. abp Teodorowicz udał się do Rzymu na spotkanie ze św. Piusem X, aby wyjaśnić powstałe wątpliwości. Po spotkaniu tym, za aprobatą papieża, ogłosił na łamach “Przeglądu Powszechnego” tłumaczenie listu św. Piusa X oraz autoryzowany list wyjaśniający jego treść. Od tej pory arcybiskup utrzymywał bardzo dobre kontakty z papieżem św. Piusem X, który był mu wdzięczny za pomoc w tej trudnej sprawie.

To właśnie dzięki tym kontaktom abp Teodorowicz mógł zrealizować swój pomysł, aby w Kurii rzymskiej umieścić przedstawiciela spraw Kościoła polskiego. Powołanie oficjalnego ambasadora nie było możliwe, gdyż państwa europejskie nie uznawały istnienia Polski. Dlatego też arcybiskup podsunął pomysł powołania zaufanego polskiego kapłana na stanowisko tajnego radcy papieskiego. Do pełnienia tej odpowiedzialnej funkcji wskazał swego najbliższego przyjaciela, wspomnianego ks. Adama Sapiehę. Było to posunięcie mistrzowskie, gdyż ks. Sapieha nie zawiódł pokładanych w nim oczekiwań. Już w 1906 r. podczas strajków szkolnych w zaborze pruskim podjął on starania o interwencję Watykanu. W roku następnym napisał memoriał dla Kurii watykańskiej o postępującej germanizacji Wielkopolski, a w roku 1911 pomagał w stworzeniu polskiego biura prasowego w Rzymie. Przygotowywał także listy kandydatów na biskupów w Rosji oraz zbierał materiały na temat sytuacji pod zaborami. Z kolei Teodorowicz kontynuował działalności parlamentarną także w okresie I wojny światowej oraz w pierwszych latach po jej zakończeniu. Popierał antyniemiecką i antyaustriacką koncepcję odzyskania niepodległości nakreśloną przez Romana Dmowskiego.

W odrodzonej Polsce związał się ściśle z Narodową Demokracją. Z jej listy zasiadał w latach 1919-1922 w Sejmie Konstytucyjnym jako poseł ziemi siedleckiej. Natomiast w latach 1922-23, wraz z Adamem Sapiehą, wówczas już biskupem krakowskim, zasiadał w Senacie. Od 1921 r. był również delegatem wyznaniowym w Radzie Szkolnej Krajowej. Za swoją działalność społeczną otrzymał doktorat honoris causa Uniwersytetu Lwowskiego oraz honorowe obywatelstwo Lwowa i Brzeżan.

Do historii polskiego parlamentaryzmu przeszło także słynne kazanie Teodorowicza, wygłoszone 2 lutego 1919 r w katedrze św. Jana w Warszawie na rozpoczęcie obrad polskiego Sejmu Konstytucyjnego. Powiedział wówczas: „W obliczu tej przyszłości i w obliczu Bożem, w obliczu sumienia waszego składamy przed Tobą, Panie, my posłowie pierwszego wielkiego sejmu na polskiej ziemi, ślubowanie poselskie. Przyrzekamy przed Tobą, że od pierwszej narady sejmowej i wszystkich narad przychodzić będziemy z czystemi rękoma i czystym sumieniem, jak do sprawy świętej. I uciszymy nasze namiętności i oczyścimy nasze dusze, byśmy tym lepsze wydawali prawa, im głębiej w siebie wejdziemy. My nie chcemy już odtąd szukać naszych własnych korzyści, a chcemy i pragniemy szukać jedynie tylko dobra naszej ukochanej i drogiej ojczyzny.” Jakże te nauki są nadal aktualne w obecnym parlamencie!

Abp Teodorowicz zaangażował się też w sprawę przywrócenia Górnego Śląska do Macierzy. Wraz z innymi biskupami apelował do Górnoślązaków o głosowanie za Polską oraz przeciwstawiał się polityce niemieckich władz kościelnych, które pod karą suspensy zabraniały polskim księżom angażować się w sprawy plebiscytowe. W tej sprawie wraz z biskupem Sapiehą osobiście interweniował w Watykanie, przyczyniając się do usunięcia z Polski nuncjusza papieskiego Achillesa Ratti (późniejszego papieża Piusa XI), który nie popierał polityki polskiej na Śląsku. W czasach śląskiego plebiscytu Teodorowicz zetknął się z Wojciechem Korfantym, którego niesłychanie cenił tak za patriotyzm, jak i za jego poglądy na sprawy społeczne i robotnicze. W następnych latach bronił go publicznie przed atakami przeciwników politycznych.

Pogrzeb arcybiskupa w dniu 10 grudnia 1938 r.

Józef Teodorowicz zmarł 4 grudnia 1938 r. we Lwowie. Przeżył 74 lata, w tym 52 lata kapłaństwa i 36 lat biskupstwa. Za zasługi dla Ojczyzny pogrzeb miał charakter manifestacyjny i był ostatnią tego typu uroczystością w polskim Lwowie. Zgodnie ze swoją wolą arcybiskup został pochowany nie w katedrze czy w okazałym grobowcu, ale w zwykłym żołnierskim grobie na Cmentarzu Obrońców Lwowa. Niestety grób ten jest obecnie pusty. Wychowankowie Teodorowicza, tuż przed burzeniem nekropolii, przenieśli bowiem po kryjomu jego ciało do grobowca jednej z rodzin lwowskich na cmentarzu komunalnym.

Kiedy jednak Cmentarz Orląt został odnowiony, to władze Trzeciej Rzeczpospolitej niestety nie zadbały o ponowne przeniesienie ciała na miejsce wiecznego spoczynku. Od 1991 r. środowisko ormiańskie w Polsce czyni starania o godny pochówek arcybiskupa, ale sprawa ta nie może znaleźć swojego szczęśliwego finału, Taki stan rzeczy jest dla Ormian-katolików sprawą niesłychanie bolesną i wywołującą ogromne emocje. Dlatego też 2 lutego 2002 r. przedstawiciele organizacji ormiańskich zebrani na Mszy św. w Krakowie, odprawianej z okazji 100. rocznicy sakry biskupiej Józefa Teodorowicza, wydali i rozpowszechnili w mediach następujący apel:

To, co nas, Ormian i Polaków ormiańskiego pochodzenia, boli najbardziej, to fakt, że ten wielki patriota od dziesiątków lat nie ma godnego miejsca spoczynku, a jego doczesne szczątki są nadal pochowane w cudzym grobowcu i pod obcym nazwiskiem, przez co jego zasługi zacierają się w ludzkiej pamięci. Zwracamy się więc do wszystkich ludzi Dobrej Woli o pomoc w tej sprawie. W imieniu naszych środowisk deklarujemy gotowość wszechstronnej współpracy.

Niestety, pomimo interwencji poselskich posłów Jana Rokity i Andrzeja Zawiszy, sprawa nadal rozbija się o nieprzejednane stanowisko nacjonalistów ukraińskich i władz miejskich Lwowa. W ten sposób arcybiskup ormiański jest ostatnim hierarchą katolickim w Europie, któremu ze względów politycznych odmawia się prawa do własnego grobu. Pierwszą jaskółką na to, że ów zasłużony patriota powróci do panteonu polskich bohaterów, jest uchwała Senatu RP, podjęta (z inicjatywy sen. Łukasza Abgarowicza, także Ormianina) w dniu 4 grudnia 2008 r., w 70 rocznicę śmierci Józefa Teodorowicza. Po jej podjęciu marszałek Bogdan Borusewicz otworzył w senackim gmachu wystawę pt. „Wielki zapomniany”, przygotowaną przez Fundację Dziedzictwa i Kultury Ormian Polskich. Przemawiając nazwał on arcybiskupa wielkim patriotą, który ugruntował polską niepodległość. Następnie dodał, że przykład Teodorowicza dowodzi, iż niekoniecznie trzeba mieć polskie korzenie aby być dobrym Polakiem". Z kolei obecny na uroczystości abp Kazimierz Nycz zaznaczył, że „postawa tego hierarchy uczy pokojowego współistnienia ludzi różnych obrządków”. Oby te piękne słowa przekształci się w czyn, którego owocem będzie ponowny pochówek arcybiskupa ormiańskiego na Cmentarz Orląt Lwowskich.


ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Gazeta Polska, 10 grudnia 2008 r.


Grób Teodorowicza na Cmentarzu Obrońców Lwowa.

 

 

 

 
powrót do listy wpisów

Ks. Tadeusz
Isakowicz-Zaleski
Studio64 effata
Prawa autorskie do umieszczonych tekstĂłw | Kontakt
Jesteś 15285176 gościem na mojej stronie od godz. 12.00 dnia 01.06.2007
Strona używa plików cookies - wyłączenie obsługi jest możliwe w Państwa przeglądarce