Wyszukaj w serwisie:
Pazdziernik 2021
Pn Wt Sr Cz Pi So Nd
123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
 
2015-01-25
Grzegorz Braun kandydatem w wyborach prezydenckich
Kolejna zaskakująca informacja. A miała to być niemrawa kampania...
 
2015-01-25
Zaognia się podział między Polakami ws. Wschodu
Kolejny ciekawy tekst Aleksandra Szychta, historyka i publicysty z Warszawy, zajmującego się od...

O mnie
Zapraszam
Blog
Moje artykuły
Moje publikacje
Moja poezja
Życie nielegalne
Wywiady
TV, filmy i video
Kościół Ormiański
Fundacja im. Brata Alberta
Kresy Wschodnie
Ludobójstwo
Solidarność
Galerie
Odeszli do Pana
Linki
Home

Blog
Uchwała ws. Akcji Wisła zdjęta z porządku obrad Sejmu   2013-01-05
 
3 stycznia br. rodziny pomordowanych przez UPA na Kresach Wschodnich odniosły znaczący sukces.  Dzięki ich wspólnym działaniom, wspieranym przez organizacje z całego kraju, uchwała o potępieniu przez Sejm  Akcji "Wisła" została zdjęta z porządku obrad.

Godzinę przed rozpoczęciem posiedzenia Sejmu przedstawiciele środowisk kresowych  - Ewa Siemaszko, Andrzej Żupański, Krzesimir Dębski, Aleksander Szycht, Marcin Skalski, Ewa Szakalicka spotkali się z dwoma posłami PO. Przedstawili oni argumenty merytoryczne, dlaczego wszystkie środowiska przeciwko uchwale w brzmieniu zaproponowanym przez Komisję Mniejszości Narodowych i Etnicznych, kierowaną przez Mirona Sycza, syna banderowca. Została podjęta też błyskawiczna akcja informacyjna w całym klubie PO.

Z kolei kluby PiS, PSL i SP zadeklarowały już wcześniej niepopieranie uchwały, ale same nie mają wystarczającej ilości głosów, żeby ją odrzucić. Były poseł Tadeusz Samborski spotkał się z szefem SLD i zyskał dla sprawy glosy lewicy. W najbliższym czasie Kresowianie będą starali się doprowadzić do spotkania parlamentarzystów z historykami, którzy zreferują temat. Zaproponowano również pokaz filmu Ewy Szakalickiej o Sahryniu, żeby przybliżyć problem mordów dokonanych przez UPU także na tych ziemiach, które obecnie znajdują się w polskich granicach . Szczególnie chodzi o mordy na
Lubelszczyźnie i Podkarpaciu.

Załączam ulotkę, którą przekazano dziennikarzom i parlamentarzystom. Autorką jest Kustosz Pamięci Narodowej Ewa Siemaszko

I udało się... chociaż to dopiero początek, bo przeciwdziałanie już jest tak ze strony jawnych, jak i tych ukrytych, zwolenników ideologii Bandery, wspieranych przez "Gazetę Wyborczą".





Stowarzyszenie Memoriae Fidelis, Federacja Organizacji Kresowych,

Fundacja Lwów i Kresy Południowo-Wschodnie

 

Szanowna Pani Poseł, Szanowny  Panie Pośle!

Zanim jako członek najwyższego organu Państwa Polskiego zdecyduje się Pani/Pan poprzeć projekt uchwały Sejmu w sprawie Akcji „Wisła”, warto odpowiedzialnie rozważyć następujące kwestie:

1. Akcja „Wisła” została już trzykrotnie potępiona przez najwyższe władze państwowe: w 1990 r. przez Senat RP i dwukrotnie przez prezydentów RP w 2002 r. i w 2007 r. Czy to nie jest wystarczające usatysfakcjonowanie społeczności ukraińskiej w Polsce? Warto byłoby sprawdzić, czy jest drugie państwo oprócz Polski, które kilkakrotnie przepraszało swych obywateli, że było zmuszone przez nich do drastycznych działań w celu zakończenia irredenty. Warto zdać sobie sprawę, że oficjalnym celem OUN-UPA, ściśle związanych z ludnością ukraińską, było oderwanie kilkunastu powiatów od państwa polskiego.

2. Od początku istnienia OUN, a następnie UPA, nieprzerwanie organizacje te występowały przeciwko państwu polskiemu, bez względu na jego ustrój (przypominamy: terror i zbrodnie OUN były popełnianie w II RP), a przede wszystkim przeciwko Polakom jako Polakom, dokonując zbrodni ludobójstwa na około 130 tysiącach Polaków. Sprowadzanie więc powojennej działalności OUN-UPA do antykomunistycznego charakteru jest manipulacją.

3. Twierdzenia wnioskodawców uchwały, że dla zlikwidowania OUN-UPA nie potrzeba było wysiedlać ludności ukraińskiej są niezgodne z prawdą. Bez tej ludności, wspierającej OUN-UPA z przekonania lub pod przymusem, organizacje te nie byłyby w stanie istnieć i działać, czego dowodem są załączone wypowiedzi czołowych działaczy OUN-UPA (verte!). Pozostawienie Łemków na tzw. Łemkowszczyźnie, w małym stopniu zaangażowanych w ruch nacjonalistyczny, zostałoby przez OUN-UPA wykorzystane jako ograniczoną, ale jednak bazę przetrwania dla tych organizacji. Dopiero całkowite wysiedlenie ludności ukraińskiej doprowadziło do likwidacji podziemia ukraińskiego. Traktowanie więc Akcji „Wisła” jako nieusprawiedliwionej i wynikającej z antyukraińskiego stosunku władz do ludności ukraińskiej, przy pomijaniu tragicznej sytuacji ludności polskiej zamieszkałej w sąsiedztwie ukraińskim, terroryzowanej i mordowanej, jest oparte na fałszywych przesłankach, jest moralnym nadużyciem.

4. Potępienie Akcji „Wisła” przez Sejm będzie miało ogólnokrajowe konsekwencje ekonomiczne, bowiem przesiedleńcy i ich potomkowie będą występować o odszkodowania, mimo, że w zamian za pozostawione gospodarstwa otrzymali różnego rodzaju rekompensaty materialne i dotacje na zagospodarowanie. Czy państwo polskie ma przygotowaną procedurę sprawdzania wielkości otrzymanych w PRL przez przesiedlonych Ukraińców rekompensat, ażeby zabezpieczyć polskiego podatnika przed nieuzasadnionymi lub wygórowanymi odszkodowaniami? 

5. Potępienie Akcji „Wisła”, wobec wypowiadanych już przez ukraińskich polityków z nacjonalistycznych ugrupowań roszczeń terytorialnych wobec Polski, może stać się w dłuższej perspektywie, gdy siły nacjonalistyczne przejmą na Ukrainie władzę, zachętą do usiłowania zaspokojenia owych pretensji, w czym będą mieć poparcie ukraińskiej mniejszości w Polsce, która na łamach swego tygodnika „Nasze Słowo” już formułowała plany odzyskania „ukraińskich ziem” („Nasze Słowo”, 1998, nr 12, s. 4).

 

WYPOWIEDZI DZIAŁACZY OUN-UPA WYSOKIEGO SZCZEBLA

UZASADNIAJĄCE PRZEPROWADZENIE AKCJI „WISŁA”

 

 

Rozmowa z Iwanem Krywućkim, byłym współpracownikiem najważniejszych przywódców OUN w tzw. Zakerzońskim Kraju (południowo-wschodnie tereny RP), ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa, uczestnik narad przywództwa OUN na terenie obecnej Polski zamieszczona w: Za to że jesteś Ukraińcem. Wspomnienia z lat 1944-1947, Koszalin-Warszawa-Przemyśl 2012, s. 348-349.

 

Bogdan Huk - Jak przywództwo polityczne i wojskowe w Zakerzońskim Kraju pojmowało własna pozycję i sens politycznej walki?

Iwan Krywućki - Traktowaliśmy siebie jak most między Sowietami a krajami Zachodu. Nie myśleliśmy, że ten most zostanie wysadzony wskutek akcji „Wisła”, której nie przewidywaliśmy. (…) Mięliśmy osiemnaście sotni UPA przeciwko armii całego państwa, i to nie jednego państwa. Co ciekawe: gdyby strona polska nie zdecydowała się na przeprowadzenie przymusowej deportacji ludności, to nigdy nie pokonałaby UPA. Nie utrzymałoby się tych osiemnaście sotni, ale nie zdołaliby nas zniszczyć całkowicie, jakieś formy oporu trwałyby i tliły się nadal. Prawdziwego patriotyzmu nie pokona najlepsza armia.

Wypowiedzi dowódcy sotni UPA Stepana Stebelskiego „Chrina”, zamieszczonej w: Stepan Stebelski „Chrin”, Zimą w bunkrze. Wspomnienia dowódcy sotni UPA biorącej udział w zasadzce na gen. Świerczewskiego, Oficyna Wydawnicza Mierki, brak miejsca i roku wydania, s. 247.

Byliśmy na granicy trzech państw. Świat patrzył na nas  i nasza walka nie mogła być ukryta przed obcymi korespondentami, tak jak w USRR. Warunki i teren były znakomite. Mogliśmy dać Zagranicznemu Przedstawicielstwu UHWR znamienite argumenty i dowody naszej walki. Rajdy po Łemkowszczyźnie i Słowacji znalazły oddźwięk w światowej prasie, której glosy przedostawały się także do nas. (…) I dopiero po porozumieniu trzech państw: ZSRR, czerwonej Polski i Czech - przy bezwarunkowym wysiedlaniu ukraińskiej ludności Zakierzonia - nasze dalsze działania na jego terenach stały się politycznie niepotrzebne. W momencie wysiedlenia resztek ludności ukraińskiej, nasze zadanie zostało zakończone.

Rozmowa z Wasylem Hałasą ps. „Orłan” zastępcą przywódcy OUN Zakerzońskiego Kraju zamieszczonym w: B. Huk (red.), Za to że jesteś Ukraińcem. Wspomnienia z lat 1944-1947, Koszalin-Warszawa-Przemyśl 2012, s. 367.

Bogdan Huk - Odbyła się akcja „Wisła”. Jak ocenialiście jej rezultaty?

Wasyl Hałasa „Orłan”: (…) Jak zrozumieliśmy, ze straciliśmy przyczółek, poligon i znaczący kanał łączności ze światem zachodnim, a przecież dla nas to „okno na świat” miało ważne znaczenie. Najbardziej bolesne było to, że straciliśmy 20 000 km2 odwiecznie ukraińskich ziem. Jednak nawet dzisiaj nie mogę stwierdzić, czy jest to strata na zawsze, gdyż już niejednokrotnie procesy społeczne i narodowe przyprawiały ludzi o zdziwienie. Pewne jest to, że Ukraińcy z Ziem Zachodnich powinni powracać na swoje tereny historyczne, bo one zawsze będą do nich należały.

 

3 stycznia 2013



 
powrót do listy wpisów

Ks. Tadeusz
Isakowicz-Zaleski
Studio64 effata
Prawa autorskie do umieszczonych tekstĂłw | Kontakt
Jesteś 15212665 gościem na mojej stronie od godz. 12.00 dnia 01.06.2007
Strona używa plików cookies - wyłączenie obsługi jest możliwe w Państwa przeglądarce